Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

February 02 2020

przerwanarumianek
7598 f757
Reposted fromtichga tichga viametalfairy metalfairy
przerwanarumianek
7598 f757
Reposted fromtichga tichga viametalfairy metalfairy
przerwanarumianek
7598 f757
Reposted fromtichga tichga viametalfairy metalfairy
przerwanarumianek
9993 6962
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viajunior13 junior13
przerwanarumianek
9993 6962
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viajunior13 junior13
przerwanarumianek
przerwanarumianek
Czasami palce pragną aksamitu, a nie drzazg. Normalna potrzeba.
— Świetlicki
przerwanarumianek
Kobieta nie pragnie pięknego, nagiego męskiego ciała. Chce męskiej duszy. Potrzebuje podziwiać tego, kto zdejmuje z niej koronkową bieliznę i dotyka jej ciała. Ale przede wszystkim chce zachwytu w oczach mężczyzny. Lubi się w nich przeglądać.
przerwanarumianek
Dzisiaj myśląc o niej, odnoszę wrażenie, jakby narastał w niej jakiś ledwo wyczuwalny lęk, że nieuchronnie zbliża się koniec. Nigdy mnie jednak nie spytała, co z nami będzie, jakby wiedziała, że nie ma na takie pytanie odpowiedzi, że przyszłości nikt nikomu nie może obiecać.
— Wiesław Myśliwski, Ostatnie rozdanie
przerwanarumianek
"Zawsze bowiem było to dla mnie coś całkiem niezrozumiałego, gdy się ktoś we mnie zaplątał".

— Franz Kafka
Reposted fromstercum stercum
przerwanarumianek
1715 f65c 500
Reposted frombarszczowa barszczowa
przerwanarumianek
przerwanarumianek
Jest coś we wspólnym sypianiu. Nie mam na myśli seksu, ale zwykły sen. Wczoraj, po wielkiej burzy, zdenerwowany wyszedł z domu, zapalił papierosa i wrócił. Włączyliśmy film, utuliłam go, jako, że tylko tak mogłam pomóc. A on usnął. Zwyczajnie usnął jak mały chłopiec zmęczony całodzienną zabawą. Nigdy wcześniej nie widziałam go tak bezbronnego i tak spokojnego. Zmienił pozycje, ale przytulił do siebie moja rękę, pózniej - policzek do czubka mojej głowy. I gdy ja zasnęłam w oczekiwaniu, całował mnie w czoło za kazdym razem gdy się poruszyłam. I zrozumiałam, że tak naprawdę chyba nie da się być pewnym czyjejś miłości, dopóki się z kimś nie zaśnie, albo dopóki ktoś nie zaśnie przy tobie. We śnie wykonujemy akcje bezwarunkowo i tylko one mogą potwierdzić ludzkie więzi. Do tego, uważam, że zasypianie przy kimś to akt absolutnej ufności bo nie ma stanu, w którym jest się bardziej bezbronnym.
— Katarzyna Biegańska
Reposted fromxalchemic xalchemic viaend-of-sorrow end-of-sorrow
przerwanarumianek
przerwanarumianek
Czy tak naprawdę na tym ma polegać dorosłe życie? Na ciągłym poprawianiu wszystkiego i nieustających rozczarowaniach?
— Wojciech Chmielarz
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viaend-of-sorrow end-of-sorrow

December 26 2019

przerwanarumianek
przerwanarumianek
7565 6bbe 500
Reposted fromfinnglas finnglas viaunspokennnn unspokennnn
przerwanarumianek
Prawie każda kobieta pragnie romantycznego i dobrego mężczyznę. Ale prawie żadna nie przyzna się, że gdy gasną światła pragną niegrzecznego chłopca. Mężczyzna powinien sprawić, że kobieta będzie miała mokre majtki, a nie oczy.
— Krzysztof Michowski
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viaweruskowa weruskowa
przerwanarumianek
“Potrzebny mi ktoś, kto przyjmie mnie razem z tym wszystkim. Kto powie do mnie ‘Mała’ i pozwoli mi taką być. Kto powie ‘puść te wszystkie sznury, którymi się splątałaś’ i one puszczą. Kto powie ‘jestem’ i naprawdę tu będzie. Kto nie złoży reklamacji. Nie odda z powrotem do serwisu, bo uzna, że jednak nie chce się męczyć. Kto będzie chciał mnie rozkręcić. Zajrzeć do środka. Ubrudzić się. Powymieniać zepsute części. Żebym w końcu nie musiała być z kamienia. Żebym mogła się rozpaść. Rozpuścić. Rozlać. Rozkleić. Żeby chciał. Nie zraził się. Strzegł. Zebrał mnie i schował w ramionach. Trzymał. Trzymał tak całą noc. Żebym mogła spokojnie zasnąć. Uspokoić wszystkie rozdygotane części. Rozchwiane fragmenty. Żeby to w końcu ktoś bronił mnie. Żeby to w końcu przy mnie ktoś czuwał. Żebym to w końcu ja mogła zamknąć oczy. Żebym nie musiała nic wiedzieć. Żebym nie musiała stać na baczność. Żebym mogła wyłączyć radar, czujniki i alarmy. Żebym nie musiała się spieszyć. Uciekać. Zrywać się na budzik. Na znak. Na sygnał. Na niepokojący dźwięk. Na wypadek niebezpieczeństwa. Żebym była pewna, że mogę tu być. Że nikt nie liczy mi czasu. Nie daje mi go na kredyt. Nie nalicza sekund płatnych w późniejszym terminie. W ratach. Z odsetkami. Żebym była na stałe. Bez możliwości wypowiedzenia. Zerwania. Odstąpienia. Nie na okres próbny. Nie na trzy miesiące. Nie na rok plus miesiąc gratis. Nie na gorszy dzień. Nie na noc. Nie na dwie. Nie na kolację bez śniadania. Żebym była na co dzień. Nie na telefon. Nie z dostawą do domu. Nie w biegu. Nie na szybko. Bez umów. Bez podpisów. Z chęci. Bo lubi na mnie patrzeć. Bo nikt nie wybucha mu tak w rękach, jak ja. Bo nie chce, żebym bała się życia. Bo nie dopuści do mnie więcej wątpliwości. Nie pozwoli. Obroni. Żebym mogła obudzić się w tym samym miejscu. Żeby nadal był. Żeby trzymał. Żeby było mi ciepło.”
— A. N.
Reposted fromscharlotte0 scharlotte0 viazyta zyta
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl